mgr inż. Ochrony ¦rodowiska
Magdalena Ewa Wołoczko

POLSKA
tel.: 0048/81/ 534 57 61

tel.kom.:0 691 754 866

mail: nestor.notabilis@wp.pl

 

 












TYLKO BULLMASTIFF ZAWSZE BĘDZIE TWOIM NAJWIERNIEJSZYM PRZYJACIELEM, PARTNEREM I OBROŃCĄ,

PONIEWAŻ BULLMASTIFF NA ZAWSZE BĘDZIE JUŻ TYLKO TWOIM PSEM.

TY BEDZIESZ CAŁYM JEGO ŻYCIEM, JEGO NAJWIĘKSZĄ MIŁOSCIĄ, NAJBARDZIEJ ZAUFANYM PRZEWODNIKIEM.

BULLMASTIFF OD WASZEGO PIERWSZEGO SPOJRZENIA BĘDZIE JUŻ TYLKO TWÓJ - NA ZAWSZE,

WIERNY AŻ DO OSTATNIEGO UDERZENIA WASZEGO SERCA...

NIGDY WIĘC NIE ZAPOMINAJ, ŻE WINIEN MU JESTEŚ W PEŁNI ZASŁUŻYĆ NA TO ODDANIE.

************************

Moje doświadczenie oraz wspólne życie z psami trwa nieprzerwanie od 1986 roku. Bullmastiffy należą do mojej rodziny od 1997 roku. Są moją wielką miłoscią, której pozostanę wierna na zawsze.

 

 

*******************************

Moja hodowla jest w pełni rodzinną i domową, aczkolwiek profesjonalną, hodowlą, specjalizujacą się wyłacznie w rasie bullmastiff. Moje psy oraz ich szczenięta od zawsze sę pełnoprawnymi członkami mojej rodziny

*******************************


 

*******************************

Zwierzęcymi towarzyszami życia oraz swietnymi partnerami do zabaw i ogrodowych gonitw moich psów sa fantastyczne grzywacze i urocze yorki - nasze domowe maskotki

*******************************


 

Cisza i spokój mojego domu czasem przyciagaja także dzikie zwierzęta, dzięki którym mam okazję obserwować jak rodzi się nowe życie

*******************************


 

*******************************


Nie uznaję hodowli kojcowej ani klatkowej dlatego moje psy i ich szczenięta maja do dyspozycji cały dom i ogród

*******************************


***

***

 

*******************************


Nigdy nie współpracowalam i nie współpracuję z handlarzami szczeniąt

Nie rozwoze szczeniat oraz nie wydaje ich posrednikom

Odbior szczeniecia moze byc dokonany wylacznie w moim domu przez osobe zawierajaca umowe na zakup szczeniecia

*******************************

Nie stosuję hormonów w rozmnażaniu swoich suk ani sterydów/hormonów celem "ulepszenia" wygladu i dodania energii u moich bullmastiffów

*******************************

Nie stosuję hormonów u szczeniat celem polepszenia przyrostow oraz zwiekszenia ich masy

*******************************

Nie mniej niż 7 pokoleń przodków moich psów jest wolnych od dysplazji z udokumentowanym wynikiem badań HD-A ewentualnie HD-B

*******************************

Przodkowie moich psów nie sa obciażeni genem długiego włosa, gdyż w genach moich psów nie ma domieszek innych ras

*******************************

W swojej hodowli pracuję na najstarszych i najbardziej cenionych liniach genetycznych na Swiecie.
Sa to najcenniejsi przedstawiciele rasy z angielskich linii JOBULL'S, PITMAN'S, BUNSORO, FERDHU, GRAECIA oraz z szalenie wsławionej na Swiecie niemieckiej linii VOM FRANKENTAL
Linie te cechuje doskonałe zdrowie, doskonała psychika pozbawiona agresji, mocne geny oraz długowiecznosć
Najwybitniejsze psy z tych linii osiagały najważniejsze sukcesy wystawowe na ringach całego Swiata a mocne geny tychże przodków moich psów - dzięki umiejętnym skojarzeniom praktykowanym przez długie lata - sa dziedziczone po dzis dzień przez moje psy oraz przez ich szczenięta

*******************************


 

*******************************

Na szczenię z mojej hodowli od poczatku jej istnienia trzeba czekać, ponieważ moje szczenięta nie sa sprzedawane każdemu i nie sa dostępne przez cały rok a suki sa rozmnazane tylko wtedy, gdy na szczenięta czekaja doskonałe domy

*******************************

Doskonalość w każdym szczególe zgodna z trescia obiowiazujacego nas wzorca rasy, piękno, zdrowie, doskonała psychika oraz kochajacy własciciele są głównym celem mojej hodowli

*******************************

 

*******************************

Moje bullmastiffy od lat z powodzeniem sprawdzają się w "dogoterapii" u zaprzyjaźnionych ze mna rodzin

*******************************

Bullmastiffy z mojej hodowli szczycą się m.in. takimi tytułami jak : Młodzieżowy Champion Polski, Champion Polski, Champion Rosji, Champion Federacji Rosyjskiej, Champion Słowacji oraz wiele innych championatów wielu Państw, których nie sposób tu wyliczyć.
Jak również : Mlodzieżowy Zwycięzca Klubu, Klubowy Zwycięzca Roku, Zwycięzca Polski, Zwycięzca Grupy, BIS II, Najlepsze Szczenię Europejskiej Wystawy Molosów oraz po wielokroć :Najlepszy Junior w Rasie, Najlepsza Suka w Rasie, Najlepszy Pies w Rasie, BOB, CWC, CAC, BOS, CACIB czy Zwycięzca Młodzieży.



 
Wszystkie moje psy łacznie były oceniane kilkaset razy na ringach wielu Państw Europy przez bardzo wielu znanych i cenionych sędziów wielu narodowosci, nierzadko będacych hodowcami rasy.
Wszystkie moje psy na europejskich ringach wystawowych zawsze plasowały się na I miejscach zdobywajac najwyższe trofea wystawowe lub pozostawały w scisłej "trójce".

Zaden z moich psów nigdy nie był oceniony więcej niz 1 raz przez tego samego sędziego

*******************************

 

*******************************

Moja hodowla jest hodowlą wyłącznie domową. Nie wyobrażam sobie, aby moi podopieczni oraz ich rodzace się w moim domu dzieci mogły kiedykolwiek w pełni nie dzielić ze mna swego zycia. Mając na uwadze dobro moich szczeniąt starannie wybieram dla nich przyszłe rodziny. Zawsze też służę radą i w miarę obopólnej możliwosci utrzymuję kontakt z właścicielami moich pociech, które już zawsze traktuję jak moje własne.

Zaczynajac hodowlę okresliłam dokladnie jej cel i jakosć, podnoszac już na wstępie bardzo wysoko poprzeczkę nie tylko samej sobie ale i potencjalnym opiekunom moich szczeniat - co nie zawsze przyjmowane jest z aprobata. Mimo to mam żelazne zasady, których od zawsze się trzymam, choć czasem powoduje to swojego rodzaju "niezadowolenie i pomówienia" u - na szczęscie !!! - niedoszłych opiekunów moich pociech.

To własnie dla tych zasad i celów nie ekperymetuję kryjac swoje suki roznymi - niekiedy na pozór pięknymi a w rzeczywistosci często niewiele wartymi - psami nie mieszkajacymi w moim domu, gdyż zdrowia, doskonałej psychiki oraz efektu przekazywania urody i jakosci szczeniat mogę być w 100 % pewna jedynie u własnych oraz równie dobrze mi znanych psów moich zagranicznych przyjaciół, dla których dobro rasy a nie "własne widzimisę" jest sprawa priorytetowa.
Z tego też względu nigdy nie "skaczę z kwiatka na kwiatek" i moje dziewczyny kryję swoimi psami lub wyjatkowo niezwykle cennymi psami moich bezinteresownych wobec rasy przyjaciół, bo tylko wówczas w pełni mogę być pewna jakosci i urody rodzacych się szczeniat i co najważniejsze : jednego typu urody, bez względu na skojarzenie, dzięki doskonałemu dopasowaniu rodziców i przodków z kilku pokoleń!!!

To dlatego dzięki bardzo umiejętnie dobranym skojarzeniom szczenięta z naszej hodowli od zawsze sa tak charakterystyczne w swojej urodzie. Moje psy oraz ich potomstwo prezentuja typowy szlachetny, angielski typ bullmastiffa : ich sylwetka zapisana jest w kwadracie, glowa oraz ciało nie posiadaja nadmiaru skóry, kufa nie jest krótsza aniżeli 1/3 długosci całej mózgoczaszki, sylwetka jest typowo sportowa w wyrazie a waga samca nie przekracza 60-65 kg. Zachowujac w każdym szczególe urodę i typ swoich angielskich przodków, jedczoczesnie sa masywne, maja przepiękna mocna kosć, olbrzymie głowy, piękne prawidłowo wybarwione czarne maski, głębokie klatki piersiowe, "kwadratowe" sylwetki, proporcjonalna budowę. Jednym zdaniem : sa takie, jak opisuje to wzorzec rasy. Moje psy nie maja tak często spotykanej zapasionej budowy ciała lecz przepiękna, genetycznie uwarunkowana, wyłacznie naturalna muskulaturę. Nie maja też mocno namarszczonych głów lecz wyłacznie zgodne ze wzorcem lekkie namarszczenia widoczne jedynie podczas skupienia uwagi.

To własnie przez wielkie uczucie i szacunek, jakimi darzę wszystkie swoje psy, nigdy nie stosuję hormonów przy wywoływaniu cieczek, sterowaniu przebiegu ciaży oraz wywoływaniu pasujacego terminu porodu. Z tego samego powodu nie uznaję - niestety coraz powszechniej stosowanego - "faszerowania" psów - i coraz częsiej także szczeniat !!! - sterydami czy hormonami aby zwiększyć ich masę mięsniowa, przyspieszyć rozwój, do maximum zwiększyc przyrosty (niczym na fermie zwierzat rzeźnych) i ostatecznie uformować cała sylwetkę.

To wyłacznie dzięki szczegółowej analizie (niekiedy paroletniej) oraz doskonałej znajomosci przodków moich psów udaje mi się unikać wielu "hodowlanych nieporozumień", a moje szczenięta sa tak bardzo cenione zarówno w Polsce jak i za granica. O czym najlepiej swiadczy tak wielka chęć ich posiadania i dzielenia z nimi życia przez przyszłych opiekunów z tak wielu Państw Europy wyrażana bardzo wytrwałym i niekiedy bardzo długim oczekiwaniem na potomka moich psów.

 


Bullmastiffy absolutnie nie nadają się do mieszkania w kojcu!!! To szalenie inteligentne psy o bardzo wrażliwej psychice. Są bardzo uczuciowe a swoją miłoscią dzielą się z otaczającym je światem. Dlatego muszą być traktowane jak pełnoprawny członek rodziny i mieszkać razem ze swoimi właścicielami w domu. Dopełnieniem szczęscia będzie obecność dzieci czy innych zwierzaków. Bullmastiffy pozbawione rodzinnego ciepła i miłości ze strony domowników stają się apatyczne, smutne i w konsekwencji najczęściej zaczynają chorować!!! Są psami bardzo związanymi emocjonalnie ze swoją ludzką rodziną. Z drugiej strony są to psy terytorialne i nieprzekupne, jednak bez tendecji do agresji czy gryzienia.

 

Bullmastiffy z mojej hodowli mieszkają w różnych częściach Świata. Między innymi w USA, Anglii, Austrii, Czechach, Niemczech, Litwie, Włoszech, Francji, Israelu, Grecji, Szwajcarii, Nigerii, Rosji i oczywiście w Polsce. Wszystkie są "oczkiem w głowie" i wielką miłością dla swoich właścicieli, na czym mi zawsze najbardziej zależy. A te, które były lub są wystawiane posiadają liczne osiągnięcia wystawowe. Celem mojej hodowli było i jest m.in. to, żeby rodzące się u nas szczenięta zdecydowanie przewyższały urodą swoich rodziców i były o niebo od nich lepsze i piękniejsze w każdym szczególe.
Choć nie osiadłam na laurach, wciaż się rozwijam i nadal uczę doskonaląc i podnosząc jakość swojej hodowli to przyznaję, że jestem z siebie dumna, ponieważ dzięki Wam kochani opiekunowie moich pociech, mój cel został osiagnięty a marzenia spełnione.

 


Szanowni przyszli własciciele piesków pamiętajcie, że :

Bullmastiff jest pozbawionym agresji, w pełni rodzinnym psem, wymagajacym absolutnego bycia pełnoprawnym członkiem rodziny i mieszkania wyłacznie w domu a nie poza nim! Ta rasa przez wzglad na swoja wielka uczuciowosc oraz krociotka siersc bez podszerstka i gole podbrzusze absolutnie nie jest zdolna do życia w kojcu, itp... Jedynie kupujac szczenię ze sprawdzonym i udokumentowanym pochodzeniem popartym wyłacznie przez uprawnione władze Zwiazku Kynologicznego w Polsce ma się gwarancję jego zdrowia, braku wszelkich wad genetycznych (które sa potem przyczyna choroby i smierci często pobudzonego lekami na dzień sprzedaży pieska), 100 % przynależnosci do rasy bullmastiff oraz psychiki typowej dla rasy Bullmastiff. Jedynie metryka wystawiona przez Zwiazek Kynologiczny w Polsce daje Panstwu gwarancję przynależnosci szczeniecia do rasy i daje Wam możliwosć dochodzenia ewentualnych roszczeń względem hodowcy!!! Szczenię nie majace metryki NIGDY nie jest i nie będzie szczenięciem rasowym lecz zwykłym mieszańcem, wielorasowcem narodzonym ze skojarzenia często już mieszańców. W takiej sytuacji fakt pokazania rzekomych rodziców czy ich zdjęć nie daje Państwu najmniejszej gwarancji, że faktycznie nimi sa! Moga to wówczas potwierdzić jedynie badania DNA obydwojga rodziców i szczeniat. Metryka szczenięcia absolutnie nie każe Wam uczęszczać z nim w przyszłosci na wystawy gdy nie Myslicie o dalszym rozmnażaniu swojego pupila. Rodzice nie posiadajacy uprawnień do tego, aby ich potomstwo mogło posiadać metryki sa często nierasowi a z cala pewnoscia zawsze wadliwi z bardzo wielu różnych powodów. Gdyby tak nie było bez problemu otrzymaliby uprawnienia a ich dzieci byłyby rodowodowe! Proszę pamietać, że w pełni rasowe szczenię to szczenię posiadajace metrykę wydana przez stosowny Oddział ZK w Polsce, tatuaż w uchu wykonany w tymże oddziale, a ponadto : szczenię jest po przeprowadzonej - w 6. tygodniu jego życia - przez upoważniona komisję ZK kontroli miotu, z której sporzadzony Protokół zawsze jest do wgladu dla kupujacego, a obydwoje rodzice posiadaja wpis do swoich rodowodów : "Suka hodowlana", "Pies reproduktor" z podpisem i wyłacznie okragła pieczęcia ZK !!! Szczenię powinno być wydane nie wczesniej niż po ukończeniu przez nie 7. tygodnia życia. Pierwsze szczepienie - aby była pewnosć jego działania i ochrony organizmu - powinno być przeprowadzone w 6. tygodniu życia szczenięcia. Wczesniejsze szczepienie jest zwyczajna sztuka dla sztuki i nieuczciwoscia ze strony hodowcy względem Państwa. Organizm szczenięcia nabiera odpornosci po szczepieniu w ciagu 7-10 dni od dnia szczepienia. I wyłacznie po tym czasie powinni Państwo odebrać malucha. Ponadto doszczepienie suki przed ciaża daje gwarancję odpornosci szczeniat na choroby grożace im do 3. tygodnia życia. Od wielu lat każde szczenię w miocie może mieć metrykę a następnie rodowód. Jeśli hodowca mówi, że jest inaczej tzn. że kłamie.

Pozdrawiamy tym przesłaniem miłosników i przyszłych posiadaczy piesków nie tylko rasy bullmastiff życzac wyłacznie rozsadnych, przemyslanych i sprawdzonych wyborów swoich przyszłych pociech. To dzięki Wam i Waszym wyborom sa szanse na brak istnienia pozbawionych uczuć i skrupułów producentów zwierzat a nasze schroniska i polskie ulice maja szansę na bardziej pozytywna rzeczywistosć. To dzięki Wam trzymane w skrajnych i uragajacych wszelkim normom warunkach psy rozmnażacze (których szczenięta czesto podstawiane sa potem pod różne rasy, sprzedawane handlarzom transportujacym je w zaciasnych klatkach, spętane i pozaklejane tasmami przez co najczęsniej gina najokrutniejsza ze smierci) i ich własciciele nazywajacy siebie szumnie hodowcami maja szansę na koniec swego istnienia i dalszej produkcji "czegos", co potrzebuje naszej życiowej opieki, pomocy i miłosci : zwierzęcia - najwierniejszego i najbardziej oddanego z naszych "ludzkich" przyjaciol od poczatku istnienia naszej wspolnej cywilizacji. Pomyslcie o tym trzymajac na rękach słodkiego malucha, którego matce z braku jedzenia, schronienia, ciepła, wody, przez maksymalna eksploatację jej udręczonego organizmu, pozostawiona sama sobie przy porodzie w mysl "prawa dżungli" być może nie było lub nie będzie dane doczekać tej chwili.... Pomyslcie...... Wszak kto szybko kupuje ten dwa razy kupuje....

 

 

-----------------------------------------------------------------------

Copyright © 2006 - Nestor Notabilis - All rights reserved

Templates © Zora Design Studio